Jak mo?e cz??? z was wie, w sobo niedziel? jad? do Niemiec. Dowiedzia?em si? o tym w ?rod?, tydzie? temu. W czwartek by?em z?o?y? papiery po paszport. I ju? wtedy zacz??y si? schody. Czy jest kto?, kto mo?e mi wyja?ni?, jaki jest sens wymogu, aby pod wnioskiem paszportowym dla dziecka podpis musia?o z?o?y? oboje rodziców? Ja tego nie rozumiem, no ale dobra, takie wymogi. Z racji tego, ?e ten paszport potrzebowa?em na zaraz, bo by? potrzebny w ci?gu tygodnia, przytarga?em ze sob? pisemko od Dyrektora szko?y, ?e jad? na wymian?, sratata, i ?e generalnie maj? mi zrobi? w tydzie? albowryj. No to co mieli wybra?? Albowryj? Matka mia?a w poniedzia?ek zadzwoni? ?eby dowiedzie? si? czy ?askawie zgodz? si? nadzwyczajnie przy?pieszy? procedur?.
Poniedzia?ek: Jest! W sumie to “ma by?”, ale jest! Zgodzili si? przy?pieszy?, teraz mo?na tylko czeka?. W tzw. mi?dzyczasie dowiedzia?em si?, ?e na stronie http://www.paszporty.mswia.gov.pl mo?na sprawdza? status wniosku.
Czwartek: Godzina 10. Kazali od 10 dzwoni?, to dzwonimy. Nikt nie odbiera. A, to dopiero 9:59, pard?. Dobra, dodzwonili?my si?.
Jak to, ku*** nie ma?! Mia? by?! Dzwoni? po 15, ka??, no dobra.
Ten sam dzie?: Godzina 15:50. Kó?ko informatyczne. Dopadam do komputera, wstukuj? www.paszporty, wpisuj? z pami?ci przyd?ugawy numer wniosku (3031000000060740, o, nadal pami?tam, widzicie :>?) patrz?… I co? I nie ma.
Telefon. Odbieram. Ojciec. Mój paszporcik przyjecha?. W trymiga si? zbieram i minut? po pi?tej, wychodz? moim nowym paszportem. A strona?
Tyle.
Gdybym by? ju? troch? starszy, to bym zapyta? - na co id? moje podatki, skoro system który zosta? zbudowany za moje pieni?dze dzia?a jak dzia?a, czyli nie dzia?a?
Ale nie jestem o kilka lat starzy, i pozostaje mi tylko irytacja…
Ten wpis został napisany
piątek, listopad 16th, 2007 o 0:24 , jest w kategoriach : Prywatne
Został oznaczony tagami: ja, o mnie, Prywatne, wyjazd
« Poprzedni wpis: Drugi odcinek cyklu: “Gotuj z twoj?star?®” Następny wpis: wpis: Crysis »
Ale o co Ci chodzi :>?
Przeczytaj jeszcze raz ostatni akapit, co :>?
Oj, wida? efekty pó?nej pory, wida?.
Nie pintol brachu, tylko napisz jakie? sprawozdanie z akcji szpiegowskiej w III Rzeszy.
o lol. xD a dlaczego teraz W?os jest przez “?” a nie przez “u”?
ej, Jasiu. ?mia? mi si? chce z tego komentarza na techblogu. xD mega. xD tej, ale nie zmieniaj go, prosz?. ^^ ja chc? ?eby W. przeczyta?a go w oryginale, o ile b?dzie si? bawi? w czytanie komentarzy. xP prosz?… :>
Odpisa?em na techblogu Ci :>
A wuos albo w?os to skomplikowana sprawa.
Sam [W/w][u/?]os tego nie wie, a co dopiero ja…
A chcecie na pewno takie napisane po mojemu wspominki? Na pewno :>?
Jeste? po prostu k?amc? i oszustem lustracyjnym. Ci?gle ‘chorujesz’, czyli siedzisz w domu, a blog niedo??, ?e w op?akanym stanie to jeszcze uaktualniany tak cz?sto jak si? myjesz… ;P
Sp… Sp… Spadaj pan.
Poka? lepiej swojego bloga, bo pami?tam ?e przy [pbsi/ss7/sec-force/ip-telecom *-niepotrzebne skre?li?] co?tam skroba?e?… Zabrak?o ch?ci :>?
Pozatym, teraz bawi? si? pseudotechblogiem :>
Ach, no i jeszcze ca?y czas /working on progress/ :>
Coraz bli?ej do wersji RC, coraz bli?ej…
Tak?e widzisz, na bloga nie ma czasu :> (Tak, wiem ?e na d?ogerze i baszu i kretynie i engad?ecie i d?ojstiku i gejonly i diggu i wykopie sp?dzam tyle czasu ?e 18 notek bym napisa?, ale nikt nie requestuje sprawozdania, to co si? b?d? produkowa?)
techblog? Work IN progress. To umówmy si? tak - jak nie b?dzie jednej notki tygodniowo, to nie b?dzie… no co? tam wymy?limy, czego? nie b?dzie. To chyba dobra motywacja, nie? :-)
Ja wiem ?e WIP, ale to jest ?e praca w toku, a ja nie chcia?em bezosobowo, i wydaje mi si? ?e wtedy jest on, a przynajmniej mi “wokrking in progress” brzmi debilnie. Chocia? z drugiej strony, praca nad post?pem te? zbyt inteligentnie nie brzmi… Prawie jak Ty :P
Adres techbloga sobie znajdziesz, nie chc? go tu upublicznia? jeszcze.
Dlaczego zawsze, kiedy mówisz: “umówmy si? tak” to znaczy to: “do it albo urw? ryja albo …”? Nigdy tego nie rozumia?em.
Jak mówi? ‘umówmy si? tak’ to znaczy, ?e si? tak umawiamy ;-) Co do brzmienia i innych Twoich wywodów, to mam nieodparte wra?enie, ?e nie jeste? najodpowiedniejsz? osob? do generowania os?dów w tych kwestiach, no ale podobno próbowa?, tak jak ?piewa? ka?dy mo?e ;P :-)